Ikoniczna chwila w tropikalnych liściach - Suknia Versace i J.Lo, która zmieniła zasady gry.
Kreacja Versace, o której mowa, została uszyta z prześwitującego jedwabnego szyfonu z motywem tropikalnych liści i bambusów, z nieprzyzwoicie głębokim dekoltem sięgającym poniżej pępka, z broszką wysadzaną kamieniami cytrynu i odkrytymi plecami.
Przypominała zwiewny kąpielowy szlafrok w kolorze morskim i intensywnie zielonym. Projekt Donatelli Versace był już wcześniej pokazany na wybiegu – nosiła ją Amber Valletta podczas pokazu kolekcji wiosna-lato 2000 ale była po prostu jak kolejna "ładna sukienka". Do momentu, gdy pojawiła się w niej latynoska gwiazda. Ciekawe, że sama Jennifer Lopez nie planowała założyć tej konkretnej sukienki. Jej stylistka przygotowała kilka propozycji, z których zielona nie była faworytką. Jednak coś w niej zadziałało – kiedy Jennifer zobaczyła ją na żywo, poczuła, że to ta, to jest "That Dress".



"To nie ja, to sukienka"
Kiedy Jennifer Lopez przeszła się po czerwonym dywanie, wszystko zamarło. Wspominała później, że miała wrażenie, jakby wokół niej zawirowała energia – jakby rzeczywistość ugięła się pod wpływem jednego stroju, miała pełną świadomość, że od tej chwili wszystko może się zmienić.
W rzeczywistości J.Lo była bardzo dobrze przygotowana – miała na sobie kilka par obcisłych majtek kąpielowych, które „ukształtowały” odpowiednio dolne partie ciała, a poły sukni odsłaniające dekolt przyklejone były specjalną, mocną taśmą do ciała, gdyby odsłoniły zbyt wiele…Jennifer nie spodziewała się jednak, że reakcja ludzi, mediów będzie aż tak gwałtowna. David Duchovny, wręczając Jennifer Lopez nagrodę dla najlepszego albumu R&B, powiedział: „Po raz pierwszy od lat nikt nie patrzy na mnie”. I trudno mu się dziwić.
Nie tylko dla Versace
Zielona suknia nie tylko wpłynęła na wizerunek Jennifer Lopez, ale też umocniła pozycję Donatelli Versace, która po śmierci Gianniego starała się kontynuować dziedzictwo marki jako główna projektantka domu mody Versace. Przyznała po pewnym czasie, że zielona suknia i moment, w którym Jennifer Lopez pojawiła się w niej na czerwonym dywanie były punktem zwrotnym w jej karierze, sprawiły, że media przekonały się do jej pracy. Od tamtej pory Dom mody Versace znów stał się centrum zainteresowania. Warto wspomnieć, że przed Jennifer Lopez tę samą suknię miały na sobie inne gwiazdy – sama Donatella Versace czy Geri Halliwell - ale żadna z tych gwiazd nie wywołała jednak takiego zainteresowania mediów i tylko J.Lo udało się sprawić, że suknia zyskała osobowość, legendę i życie własne. To nie była tylko stylizacja. To był moment w historii popkultury.
Efekt domina – moda, show-biznes i... Google
W ciągu jednej doby po wydarzeniu fraza „Jennifer Lopez green dress” została wpisana w Google niemal 650 tysięcy razy. I tu pojawia się ciekawostka: to właśnie to szaleństwo wokół zdjęć J.Lo w tropikalnej sukni sprawiło, że Google stworzył… wyszukiwarkę Google Emage Search - Google Grafika. Eric Schmidt, ówczesny szef firmy, przyznał wprost – ludzie nie chcieli już tylko czytać, chcieli widzieć. I Google musiał się do tego dostosować. Więc, suknia, która w tamtym momencie wyglądała jak modowy wybryk, przetarła szlak nowym technologiom.



Kreacja, która zmieniła zasady gry
Dziś mówi się o niej: "That Dress" - zielona, seksowna, odważna – stała się symbolem epoki, która uwielbiała spektakl i kontrowersję ale też dowodem na to, że moda potrafi być katalizatorem zmian – zarówno w marketingu, jak i technologii. I choć od tamtej nocy minęło już ponad 20 lat, to tropikalna suknia Jennifer Lopez wciąż jest przypominana jako jedna z najbardziej wpływowych kreacji wszech czasów. Bo jak słusznie zauważył Alexander Fury, znany krytyk mody – wiele ubrań trafia na czerwony dywan, ale tylko nieliczne zmieniają bieg historii.
Dla Donatelli Versace i jej domu mody było to wydarzenie nie do przecenienia! Z tego też powodu słynna włoska projektantka dwadzieścia lat później zaprosiła na swój pokaz Jennifer Lopez, która pojawiła się na wybiegu w roli modelki, prezentując na sobie nową wersję tropikalnej sukni. Zielona suknia Versace, a może sama Jennifer Lopez, ponownie okazała swoją moc! Media na całym świecie ponownie rozpisywały się na temat kreacji zaprojektowanej przez Donatellę Versace oraz wspaniałej figury Jennifer Lopez. To nie była oczywiście ta sama kreacja - Donatella, bazując na sukni z 2000 roku, stworzyła podobną ale jeszcze bardziej odważną. Tym razem tropical dress nie miała rękawów, jeszcze bardziej eksponowała nogi i zdobiły ją wycięcia na biodrach. Zielona suknia w tropikalne wzory będąca gwiazdą kolekcji Wiosna-Lato 2020 stała się topowym projektem marki! - To było niesamowite! Świat zareagował tak samo: oszalał na punkcie sukienki Versace Jungle Print - mówiła sama Donatella Versace, zdradzając, że tysiące osób loguje się do sklepów internetowych, by kupić suknię za –35 tys. złotych!
A co stało się z oryginalną sukienką po tych dwudziestu latach? Jennifer Lopez wciąż ma ją w swojej szafie - w końcu to jej życiowy talizman. Duplikat sukienki można oglądać wśród zbiorów The Grammy Museum.

Ciekawe, że współpraca między gwiazdą a Versace na tym się nie skończyła. Tropikalny wzór znany z legendarnej kreacji stał się inspiracją dla całej kolekcji, a w reklamie wystąpiła Jenifer Lopez. Kultowe wzory palm oglądamy więc dziś nie tylko na sukienkach, ale na garniturach, bluzkach i spodniach.
"Ta sukienka towarzyszyła mi w przełomowym momencie mojej kariery. Moim zdaniem, Versace swoimi strojami daje kobietom siłę. Dał ją więc i mnie. Jestem szczęśliwa, że mogę ponownie współpracować z moją przyjaciółką Donatellą i powrócić do tamtej klasycznej sukienki i tamtych wyjątkowych chwil w moim życiu" - powiedziała Jennifer Lopez.